To zdarza się tylko w filmach…
Wpis wysłany 16 listopada 2006 do kategorii Filmy, Varia
Wpadłem właśnie przypadkiem na ciekawy artykuł, wymieniający 40 sytuacji, które mogą zdarzyć się jedynie w filmach. Będzie to zapewne dobry wstęp, przez zbliżającą się wielkimi krokami premierą 21 z kolei filmu o przygodach Agenta 007.
Poniżej wybrałem kilka co ciekawszych pozycji.
- Zawsze udaje ci się znaleźć wolne miejsce parkingowe, dokładnie przed budynkiem, do którego zmierzasz.
- Kiedy płacisz za taksówkę, nie patrzysz do portfela, lecz wyciągasz losowo wybrany banknot i podajesz go. Zawsze idealnie wystarczy na opłacenie taksówki.
- Wiadomości w telewizji przeważnie prezentują informacje, które dotyczą cię osobiście w tej właśnie chwili.
- Przerażająca muzyka, lub mroczne śpiewy dobiegające z cmentarza, zawsze wymagają dokładnego sprawdzenia.
- Każdy zamek w drzwiach może być otworzony za pomocą karty kredytowej lub spinacza do papieru w oka mgnieniu. Chyba… że za drzwiami płonącego domu znajduje się bezradne dziecko.
- Wszystkie bomby są wyposażone w elektroniczny mechanizm detonujący, który na dużym, czerwonym wyświetlaczu pokazuje, kiedy dokładnie wylecisz w powietrze.
- Jeżeli chcesz się zakraść jako niemiecki oficer, nie będzie wymagana znajomość niemieckiego. Wystarczy angielski, z lekkim, niemieckim akcentem. Także niemieccy żołnierze między sobą preferują rozmowy w języku angielskim.
- Raz nałożona szminka do ust, nigdy się nie rozmaże – nawet w trakcie nurkowania.
- Wieża Eiffela jest widoczna z każdego okna w Paryżu.
- Detektywom udaje się rozwiązać sprawy dopiero po tym, jak zostali zawieszeni lub wydaleni ze służby.
- Będąc w nawiedzonym domu, kobieta zawsze powinna sprawdzić niepokojące odgłosy, mając na sobie najbardziej skąpą bieliznę.
- Samochody nigdy nie potrzebują paliwa – chyba, że uczestniczą w pościgu.
- Jeżeli uczestniczysz w bójce z przeważającą ilością przeciwników (stosując klasyczne sztuki walki), twoi rywale będą cierpliwie oczekiwali na swoją kolej, wykonując groźnie wyglądające rytualne tańce – dopóki nie pokonasz ich poprzednika.
- Pistolety są jak wymienne ostrza do golarki. Jeżeli skończy ci się amunicja, wyrzuć go. Zawsze znajdziesz kolejną, naładowaną broń.
- Samochody wybuchają natychmiast po celnym trafieniu pojedynczą kulą.
- System wentylacyjny każdego budynku jest doskonałym miejscem, by się ukryć. Nikt nawet nie pomyśli, by cię w nim poszukać, a możesz dotrzeć nim niepostrzeżenie do każdego miejsca w budynku.
- Przeżyjesz każdą bitwę, chyba że pokażesz zdjęcie ukochanej pozostawionej w domu.
- Nie masz nigdy potrzeby mówić “halo” czy “do widzenia” rozpoczynając lub kończąc rozmowę telefoniczną. Rozłączone połączenie może zawsze zostać nawiązane ponownie poprzez gorączkowe uderzanie słuchawki telefonu oraz głośne “halo? halo?”.
- Prawo Stallone – jeden człowiek strzelając do 20 ludzi ma większe szanse zabicia ich, niż cała 20-tka strzelających do niego.
- Zamiast marnować kule, czarne charaktery preferują zabijać swoich przeciwników zaawansowanymi zabawkami, składającymi się z zapalników, zabójczych gazów, laserów czy, w ostateczności, ludożerczych rekinów.
- Każdy potrafi wylądować Boeingiem 747 – wystarczy, by ktoś z wieży kontrolnej udzielał wskazówek.
- Podczas każdego dochodzenia policyjnego będzie trzeba przynajmniej raz odwiedzić klub ze striptizem.
Miało być tylko kilka, ale tak się z tego wszystkiego zapędziłem… ;)
Co jeszcze może przydarzyć się tylko bohaterom filmów?
Witam wszystkich na moim blogu. Na wstępie kilka słów wyjaśnienia. Nie jest to typowy blog, w którym notki pojawiają się regularnie, kilka razy w tygodniu. Z bardzo prozaicznej przyczyny. Nie mam po prostu czasu na częste aktualizacje, a nie chciałbym też pisać, dla samego pisania, by zapełnić pustą przestrzeń. Takich miejsc znajdziecie w Sieci tysiące.
Chciałbym wzamian zachęcić do przeczytania najpopularniejszych oraz najciekawszych tekstów archiwalnych:



















16 listopada 2006 @ 01:35
Fajne, czego to w tych filmach nie wymyślą ^_^
16 listopada 2006 @ 08:50
Mnie zawsze zastanawialo, dlaczego kobiety przebywajace w szpitalach (czytaj: bardzo chore, nawet w spiaczce) maja zawsze idealny makijaz? :)
16 listopada 2006 @ 16:04
wowowowowowwowowowowowowwoww
17 listopada 2006 @ 01:15
Nigdy nie musisz zamykać samochodu. I tak nikt go nie ukradnie.
17 listopada 2006 @ 09:07
Budząc sie rano zawsze masz idealna fryzure i szeroko otwarte oczy :)
17 listopada 2006 @ 12:29
Podczas dochodzenia policyjnego, detektywi odwiedzają bar ze striptizem przynajmniej raz :]
17 listopada 2006 @ 15:15
agenci zawsze przemieszczają się(chyba za pomocą Batmana)z miejsca na miejsce w błyskawicznym tempie, nawet do najbardziej odległych miejsc.
17 listopada 2006 @ 15:21
co uważasz że to było śmieszne
18 listopada 2006 @ 11:47
Trzeba by to zatytułować: “To zdarza się tylko w amerykańskich filmach” ;P
18 listopada 2006 @ 12:58
Gdy dobry charakter jest “na celowniku” złego charakteru, zły charakter dokładnie mu tłumaczy, co robił, gdzie był, z kim współpracował i w tym czasie Bond ucieka lub wchodzi jego wspólnik.
18 listopada 2006 @ 14:25
* nie musisz posiadać żadnych lamp w domu, w nocy wszystko jest doskonale widoczne, tylko, że niebieskie
* pościel w łóżku zawsze układa się w literę “L”, tak, że zasłania kobietę od biustu, a mężczyznę jedynie od pasa
Było tego więcej ale zapomniałem ;)
18 listopada 2006 @ 17:37
*Szef policji jest zawsze czarnego koloru skóry
18 listopada 2006 @ 20:38
Jeżeli pościg prowadzą skorumpowani gliniarze – zawsze uda ich się wyrolować.
Główny bohater – choć jakby był poturbowany – zawsze ostatkiem sił zatłucze tego złego.
18 listopada 2006 @ 23:27
z obserwacji ostatniego bonda “bohaterzy użądzają sobie wyścig – ok 10 minutowy spring połączony z czstym wskakiwaniej na wysokie budynki, wielokrotnym zwisaniem z dużych wysokości itp. pocą się przy tym tylko nieznacznie na czole” – gratuluję kondycji ;]
20 listopada 2006 @ 01:07
dwie sprawy:
- “jakie wino lubisz, biale czy czerwone”, czyli motyw z przecinaniem kabelkow podczas rozbrajania bomby…
- “uzyj tylnego wejscia”, czyli tekst podczas pokonywania hasla dostepu do “komputera”…
20 listopada 2006 @ 17:35
Tylko bmw Bonda, podczas brania ostrego zakrętu potrafi zapiszczeć…nawet na śniegu…
22 listopada 2006 @ 21:03
Czytając “Detektywom udaje się rozwiązać sprawy dopiero po tym, jak zostali zawieszeni lub wydaleni ze służby.” nachodzi mnie pytanie czy takie coś podziałało by na naszych polityków???
23 listopada 2006 @ 16:54
zawsze na twarzach ludzi siedzących przed monitorem komputera widać obraz z tegoż monitora
25 listopada 2006 @ 14:41
bardzo dobrze wybrane i z dużym poczuciem humoru
25 listopada 2006 @ 18:37
i prawie zawsze jest happy end :)
25 stycznia 2007 @ 17:13
W wiekszości przypadow zawsze film kończy się sceną miłosną albo w łózku albo gdzieś na przecudownej wysepce z dala od rudów życia