Fryrki smażone na… grze Quake;)
Wpis wysłany 19 października 2006 do kategorii Varia
Do czego można wykorzystać ogromne ilości ciepła, powstające w komputerze podczas gry w ulubioną grę? Można na przykład… usmażyć sobie frytki. Sc4freak opisał na forum zbudowany przez siebie układ chłodzenia komputera. Najbardziej grzejące się elementy komputera, płyta główna, procesor oraz karta graficzna, zostały umieszczone w aluminiowym pojemniku. Całość została zalana 9 litrami oleju rzepakowego.
O dziwo, zatopiony w ten sposób w oleju komputer całkiem sprawnie działał – udało się uruchomić bez przeszkód Windowsa 98 oraz klasyczną już grę Quake III. W czasie zabawy temperatura oleju wciąż rosła, a właściciel zrobił się głodny. Wpadł więc na pomysł, by do rozgrzanego oleju wrzucić kilka… frytek. W końcu jednak temperatura oleju osiągnęła 120°C, co spowodowało zawieszenie się komputera i konieczność jego wyłączenia. Takie wymuszone przerwy na pewno nie są dla zapalonego gracza miłe, na szczęście, w czasie oczekiwania na schłodzenie oleju, Sc4freak mógł delektować się doskonale zrumienionymi frytkami…
Może macie inne ciekawe pomysły na praktyczne chłodzenie komputerów? :)
Witam wszystkich na moim blogu. Na wstępie kilka słów wyjaśnienia. Nie jest to typowy blog, w którym notki pojawiają się regularnie, kilka razy w tygodniu. Z bardzo prozaicznej przyczyny. Nie mam po prostu czasu na częste aktualizacje, a nie chciałbym też pisać, dla samego pisania, by zapełnić pustą przestrzeń. Takich miejsc znajdziecie w Sieci tysiące.
Chciałbym wzamian zachęcić do przeczytania najpopularniejszych oraz najciekawszych tekstów archiwalnych:



















19 października 2006 @ 16:03
hehe, trochę “cieżkie” w smaku musiały być te frytki:D
19 października 2006 @ 21:03
Niezły pomysł, ale nie skorzystam !!
19 października 2006 @ 22:51
o kurcze!!!!
20 października 2006 @ 09:36
ale świr z tego kolesia!!!hehe
20 października 2006 @ 23:11
hmmm a gdyby tak wykorzystać ciepło wytwarzane przez stare procesory typu np podkrecony 486 do ogrzewania podłogowego?? nie mowie o jednym ale kilkanascie takich maszyn moglo by dać radę :D
22 października 2006 @ 15:34
Pomysł jest debest :D
22 października 2006 @ 23:39
ale debil…. :D szok!!
23 października 2006 @ 10:19
Dobry pomysł trzeba tylko dopracować szczegóły konstrukcyjne:)
Jeżeli z obudowy zalanej olejem wyprowadzi elastyczne rurki do drugiego zbiornika – grzejnika ( położonego niżej np:małego grzejnika płytowego), zaleje większą ilością oleju (co zmniejszy jego temperaturę) to może ogrzewać sobie nogi, plecy lub legowisko dla np: swego ulubionego kota (a one lubią ciepełka) no i komputer nie będzie się już zawieszał z powodu wysokiej temperatury :)))
Pokazywał mi ktoś kiedyś płytki chłodzące do lodówek samochodowych – może je zastosować do chłodzenia komputera :)))
Ps. Kiedyś “Młody Technik” uczył majsterkowania, rozwijał pomysłowość np: w rozdziale: “Pomysły zwariowane i takie sobie”. Potrzeba jest matką wynalazku – te n człowiek musi wygrywać!!! :)))
wmdvd
23 października 2006 @ 15:14
i po co te wszystkie komentarze—przeciez wiadomo, ze frytek z komputera sie nie je!! co wiecej w ogole nie powinno sie jesc frytek bo sa niezdrowe–chyba, ze ktos ma gorszy dzien–to wtedy zeby poprawic sobie humor moze zjesc frytki z maka np–albo “pizze z pieca” od andrzeja z wielkopolskiej–polecam luigi–pycha :)
25 października 2006 @ 20:21
I wy w to wierzycie? Temperatura 120 C? Chyba nigdy nie podkręcaliście komputera. Przy 80C system się ciągle wiesza a przy 100 procesor zazwyczaj wybucha na sto tysięcy kawałków. Wiem to bo uczę się w szkole takich rzeczy na praktykach:-) i znam to z życia.
Najlepszym chłodzeniem komputera jest trzymanie go otwartym. Temperatura spada o 10C i ciszej przez to pracuje bo wiatraki zmniejszają prędkość
30 października 2006 @ 03:22
Ale te frytki na pewno nie byly dobre. Dlaczego? Odpowiedz jest oczywista… Windows 98 ;) Napewno byly kanciate i stawaly w gardle :P